KANGCZENDZONGI

Trekking w Sikkimie

W rejonie Himalajów jest chyba największe nagromadzenie zamkniętych lub
trudno dostępnych enklaw, obłędnych z punktu widzenia turysty. Należy do nich
Sikkim. Do lat 70-tych zeszłego stulecia niezależna monarchia teokratyczna
wciśnięta pomiędzy Wschodni Nepal i Bhutan. Sikkim było kieszonkowym
państwem wielkości kilku polskich powiatów (7 tys. km2). W wyniku
referendum w 1975 roku stał się 22 stanem Indii.


ZOURKHANE

  

Zourkhane- w perskim domu siły

Chociaż nie słyszymy o sukcesach Irańczyków w sporcie międzynarodowym, nieobce są im ćwiczenia fizyczne. Po latach zastoju pod rządami ajatollachów renesans przeżywają tradycyjne sporty perskie.

Chcecie zobaczyć zourkhane?- pyta nas dziadek na rowerze, kiedy któregoś wieczoru włóczymy się po Majdanie Imama Chomeiniego w Isfahanie.

Co to takiego?


 

TEHERAN


 Ąszurę- najważniejsze szyickie święta w Iranie w 2010 roku celebrowano wyjątkowo krwiście. Drastyczne procesje pasyjne przekształciły się w polityczne demonstracje, które krwawo rozpędziła policja. Lądujemy w Iranie półtora miesiąca po Aszurze Do gotującego się kotła perskiego zwalamy się wprost z nieba. My to znaczy 2 panie i ja pilot- grupka turystyczna. Lądujemy na lotnisku im. Imama Chomeiniego

Jak wygląda państwo uznane przez Stany Zjednoczone za część osi zła? Czy będziemy tu traktowani podejrzliwie jako przybysze z zepsutego świata, nie uznającego właściwego, boskiego porządku rzeczy? Czy Irańczycy odnoszą się wrogo do turystów z tak zwanego zachodniego świata?- kołaczą w głowie pytania kiedy siadamy na płycie lotniska otoczonego przez szaro-bure, piaszczyste pagórki. Gdzie się pakuję? I to jeszcze z grupą!




MONGOLIA

 

 
Mongolskie przysłowie powiada: „szczęście człowieka leży w otwartych pustkowiach”.

13 lipca wysiadamy z pociągu Irkuck- Ułan Bator na dworcu, w stolicy Mongolii. Sprawdzimy na własnej skórze prawdziwość stwierdzenia. Jesteśmy już po kilkunastodniowej podróży koleją transsyberyjską. Czeka nas 10-dniowa przygoda po Mongolii „ruskim dżipem”.

Dzień przyjazdu do UB nie jest przypadkowy. Dzisiaj odbywa się ostatni dzień Nadaam-u- wielkiego festiwalu Mongołów, największego święta. Ma miejsce każdego roku przez trzy dni na początku lipca. Do Ułan zjeżdżają Mongołowie z kraju i ze świata. Przez trzy dni oglądają tradycyjne mongolskie dyscyplinysportowe: łucznictwo, zapasy i jeździectwo. Stadion, na którym odbywają się zmagania znajduje się w południowej części stolicy.


INDIE

Indie północne koleją

Mam teorię- im dalej na wschód, tym bardziej wariacko jeżdżą samochodami. Zapchane do niemożliwości ulice Damaszku to nic przy teherańskim bezładzie i bezwładzie. Paykany jeżdżą z prądem i pod prąd. Delhi wita nas nocą. Zasad na drodze nia ma żadnych. Do tego dochodzą auta bez świateł. Hindusi nie umieją jeździć stwierdzam kiedy nocą zdążamy do hotelu na Pahar Ganj w stolicy Indii. Nie umiemy się dogadać. Szofer mówi tylko w hindi. Pokazujemy mu adres hotelu. Po kilkudziesięciu minutach kluczenia znajduje hotel. Okazuje się, że to nie ten. Po czym po kilkudziesięciu następnych minutach i odwiedzeniu innych noclegowni wracamy do pierwszej, gdyż okazuje się, że to był właściwy hotel.

 


SIKKIM

 

Sikkim- szlakiem  Kangczendzongi

Niewiele krajów na świecie jest tak rzadko odwiedzanych jak Sikkim. Nie wiemy nawet, że taki zakątek istnieje. Nasza niewiedza nie musi być powodem do wstydu. Kiedy w końcu odkrywamy takie miejsce na mapie, chcemy je poznać. Sikkim nazywany jest shangri-la, buddyjską krainą szczęśliwości. Zakopany pomiędzy wierzchołkami wschodnich Himalajów przegrywa konkurencję turystyczną z sąsiednim Nepalem. I oto mi właśnie chodziło wybierając cel wyprawy; Himalaje z dala od udeptanych szlaków.

 

 
UZBEKISTAN

   Marco Polo, pisze w swoim "Opisaniu świata", że wędrował jedwabnym szlakiem do Chin. Miało to być w XIII wieku. Niektórzy twierdzą, że to bujda na resorach! Podobno nawet nie wychylił nosa poza konstantynopolitańskie tawerny, nie wspominając o pustynnych oazach Samarkanda i Buchara w środkowej Azji.

Starożytne miasta środkowej Azji były natomiast tłumnie odwiedzane przez mobilnych Lechitów w czasach niedawnej komuny. W Uzbekistanie rzewnie wspominają polskich turystów, a Maryla Rodowicz czy Barbara Brylska są nad Amu Darią nawet czczone, o czym z radzością piszę.


GRUZJA

 

 Podobno kiedy Bóg stwarzał świat narody, kłóciły się zacięcie, który kawałek zająć. Tylko Gruzini znudzeni czekaniem rozłożyli się wygodnie na mateczce ziemi i zaczęli wesoło biesiadować. Pan Bóg zmęczony 6 dnia wieczorem przechodził obok zobaczył świętujących Gruzinów. Tak się rozczulił biesiadującymi, że powiedział: kiedy inni zawzięcie walczyli o najlepszy kawałek ziemi dla siebie wy zachowaliście spokój. Spodobaliście się mi. Został mi jeszcze mały kawałek ziemi, który miałem przeznaczyć dla siebie. Ale oddam go wam.


IRAN

 

Lądujemy za 20 minut-  oznajmia pilot interkomem.  Wypuszcza podwozie. Po chwili samolot wznosi się gwałtownie do góry. Ponownie  rzelatuje nad piaskowo-brudnymi wzgórzami. Na lotnisku im. Imama Chomeiniego w Teheranie nie zdążył wylądować poprzedni samolot- oznajmia po dłuższej chwili niepewności pilot.  Stąd to dodatkowe kółko.  Tak rozpoczyna się  przygoda grupy Gotramping po Iranie.

 

 

WADI RUM - Jordania

Przejażdżka samochodem po pustyni szlakiem dawnych kupieckich karawan? Odkrywanie starożytnych napisów naskalnych?  A może   Safari na pustyni w Jordanii ? Gdzie oferują takie cudeńka? Gdzie jest taka  „turystyczna ziemia obiecana”? Na południu Królestwa Jordanii,  25 km na północny- wschód od Akaby na pustyni Arabskiej wznosi  się  pasmo górskie Wadi Rum.   Zajmuje ono obszar 720 km 2.  Te góry  na pustyni to potężne baszty skalne poprzecinane  piaszczystymi dolinami zwanymi po arabsku wadi.

 

 

 
Starożytna PETRA

Czy ktoś widział kiedykolwiek „różowe miasto”, którego ściany błyszczą w słońcu kolorem róży?  Nie jest to żadna bujda ale prawda. Takie miasto istnieje wykute w opustoszałych górach Jordanii i nazywa się Petra.  Pewnie coraz więcej turystów odwiedza Jordanię, a przy tym żelazny punkt wycieczek- różowe miasto. Ale nie będzie chybione bardziej dokładnie przedstawić miasto przez niektórych archeologów i turystów określane jako ósmy cud świata.  Byłem tam z GOTRAMPING.

 

GÓRY SKALISTE

Kanadyjskie Góry Skaliste (Canadian Rocky Mountains) to jedno z najpiękniejszych pasm górskich na świecie. Ciągną się mniej więcej południkowo od granicy z Montaną w Stanach Zjednoczonych po Alaskę i stanowią część potężnego pasma Kordylierów. Łańcuch Gór Skalistych w Kanadzie ma długość 850 km. Żeby łatwiej umiejscowić je na papierze dla mniej zorientowanych informacja, że pasmo przebiega  wzdłuż granicy administracyjnej prowincji Alberta i Brytyjska Kolumbia. Dlaczego Kanadyjskie Góry Skaliste uważane są za tak piękne, że bez wahania można je zaliczyć do górskich cudów przyrody?

 

MAROKO - relacja z wyprawy (wrzesień 2009)

Początek września jest graniczną datą kiedy warto jeździć do Maroka. Latem jest tam zbyt gorąco. Zatem na pierwszą połowę września przypadła wyprawa klubu Gotramping do Maroka. W planie mieliśmy wejście na Jebel Toubkal, safari na Saharze, a także obejrzenie starodawnych miast Maroka. Do Marakeszu przylecieliśmy ostatniego dnia sierpnia via Londyn.
Miasto  przywitało nas o poranku  znośną temperaturą 35 stopni. Było upalnie ale nie skwarnie. Zakwaterowaliśmy się w niedrogim hoteliku zaraz koło słynnego placu Dżamaa a Fna.

 

 

 

KRYM - relacja z wyprawy (czerwiec 2009)

Wybraliśmy się na Krym grupą absolwentów kursu pilotów wycieczek zagranicznych z Krakowa. Wyjazd miał trwać 9 dni. Trasa biegła przez Lwów, gdzie wsiedliśmy do pociągu. Po 25 godz. podróży dotarliśmy do Symferopola na Krymie. Stamtąd już lokalnymi marszrutkami dojechaliśmy do pierwszego punktu wyjazdu Bakczysaraju. To niewielkie miasteczko 25 km od Symferopola było niegdyś stolicą potężnego państwa Chanów Krymskich.